Interpelacja w sprawie warunków zakupu i rozmieszczenia aparatury do badań osteoporozy
Inicjatywą ówczesnego ministra zdrowia i opieki społecznej powołany został w 1995 r. zespół zobowiązany do opracowania specjalnego programu leczenia schorzeń narządu ruchu ze szczególnym uwzględnieniem osteoporozy. Jednym z kluczowych punktów tegoż programu był postulat kompleksowego przesiewowego badania kobiet w kierunku prewencji oraz leczenia ewentualnych negatywnych następstw związanych z okresem przekwitania, a co za tym idzie wyposażenie ośrodków sanatoryjnych w densytometry oraz aparaty diagnostyki ultrasonograficznej.
Program powyższy w założeniach swych miał być sfinansowany ze specjalnych funduszy Ministerstwa Finansów ze współudziałem środków ZUS oraz KRUS w ramach programu ˝Współczesnej przedrentowej rehabilitacji w chorobach społecznych˝.
W marcu 1996 r. w kilku uzdrowiskach polskich ogłoszone zostały przetargi, w wyniku których (a jak się później okazało także bez przetargów) wbrew prawu i zasadom gospodarności zakupiona została aparatura zbyt droga i nie nadająca się do stosowania w diagnostyce wstępnej, mogąca jedynie służyć w ramach uzupełnienia diagnostyki przy wykrytych już stanach zagrożenia lub choroby. Część ww. sprzętu została nabyta w drodze tzw. zakupów centralnych z pominięciem drogi przetargowej i od konkretnego ˝sprawdzonego˝ już w poprzedniej ˝aferze˝ dotyczącej sprzętu do badań mammograficznych oferenta. Dodatkowo na uwagę zasługuje fakt, że do niektórych ośrodków trafił sprzęt, który został objęty zakazem sprzedaży i eksportu przez Amerykańską Agencję Rządową. Specjaliści zajmujący się osteoporozą są zgodni, że sprzęt dostarczony do uzdrowisk nie będzie w nich odpowiednio wykorzystany, z pewnością nie w stopniu, na jaki wskazywałaby cena i teoretyczne możliwości ww. sprzętu. Tak więc zakup zbyt drogiego i niewłaściwego sprzętu jest marnotrawieniem naszych wspólnych pieniędzy.
Ponadto z nie znanych nikomu powodów postanowiono realizację ˝Programu zapobiegania osteoporozie˝ usytuować w ośrodkach badawczo-konsultacyjnych państwowych przedsiębiorstw uzdrowiskowych i sanatoriach, a jego realizację powierzyć osobom, które dopiero zaczynają rozwijać swoje zainteresowania problemem osteoporozy. Ogranicza to w znacznym stopniu i uniemożliwia korzystanie z możliwości diagnostycznych tychże ośrodków. Fakt ten potwierdziły badania NIK przeprowadzone w 1997 r.
Mając powyższe na uwadze, ośmielam się skierować do pana ministra zdrowia i opieki społecznej następujące pytania:
1. Dlaczego zdecydowano się na lokalizację aparatury densytometrycznej w państwowych przedsiębiorstwach uzdrowiskowych i sanatoriach, niwecząc zamysł kompleksowego, przesiewowego badania osteoporozy w populacji kobiet polskich?
2. Dlaczego sprzęt do badań diagnostycznych kupowany jest w cenie trzykrotnie wyższej niż cena zamawiającego i z pominięciem obowiązującej procedury przetargowej lub rażącym jej naruszeniem?
3. Dlaczego Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej kupuje wyłącznie duże, droższe jednostkowo i eksploatacyjnie aparaty (firmy Lunar), które nie powinny być podstawowym wyposażeniem, a jedynie uzupełnieniem diagnostycznym?
4. Dlaczego Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej prowadziło działania wspierające jednego z oferentów (firma Timko) i nie zaprzestało zakupu ww. sprzętu, mimo licznych protestów na ten temat?
Poseł Maria Władysława Smereczyńska
Warszawa, dnia 20 maja 1998 r.
- Interpelacja w sprawie kontyngentów importowych na żywiec wieprzowy
- Interpelacja w sprawie ulokowania dużej inwestycji zagranicznej w Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej
- Interpelacja w sprawie perspektyw prywatyzacji sektora naftowego
- Odpowiedź na interpelację w sprawie realizacji zadań przez archiwa państwowe
- Odpowiedź na interpelację w sprawie warunków działania polskich przedsiębiorstw transportowych